CEKINOWA DRUHNA

To już końcówka lutego, a ja publikuję pierwszy post w tym roku… Zaliczyłam w ostatnim czasie mnóstwo niepowodzeń w szyciu i muszę przyznać, że troszkę się zniechęciłam. Zła passa zaczęła się pod koniec roku, kiedy to do kosza trafiły dwie nieudane sukienki. Później, na początku stycznia, zaczęłam szyć płaszcz, poległam na rozcięciu z tyłu i wciąż go nie skończyłam (może mi się uda w tym tygodniu). W międzyczasie postanowiłam uszyć suknię dla jednej z moich druhen. Jest to pierwsza z trzech, które mam w planach.

Cekinowa suknia, którą Wam dzisiaj pokazuję, to propozycja nie tylko na wesele, ale również na wszelkiego rodzaju bale. Skąd pomysł na cekiny? Przekopałam Internet w poszukiwaniu inspiracji. Na Pintereście znalazłam wiele obrazów przedstawiających druhny w cekinowych sukniach. Spodobało mi się to, bo cekiny nie są zbyt popularne w sezonie letnim.

www.pinterest.com

Główną inspiracją była jednak suknia wieczorowa z kolekcji Berta (z lewej).

www.berta.com

Modelka ze zdjęcia ma wprawdzie na sobie suknię z siatki wysadzanej kryształkami, a nie cekiny, jednak suknia ta  stanowiła świetny wzór do stworzenia podobnej z cekinów.

Skąd w ogóle pomysł aby uszyć suknie dla druhen? Dziewczyny od dawna podgadywały mnie w tym temacie. Nie chciałam niczego obiecywać, ani tym bardziej nikogo rozczarowywać w przypadku, gdyby coś nie wyszło. Ostatecznie zaproponowałam, że mogę spróbować, a jeśli nie wyjdzie, to czasu będzie dostatecznie dużo, aby zdążyły sobie coś kupić. Moje druhny dały mi też wolną rękę w wyborze, zaakceptowały pomysły, które się pojawiły i tak oto powstała pierwsza suknia.

Założeniem było uszycie cekinowej, asymetrycznej sukni maksi z rozcięciem z przodu i odpinanym tiulem. Najpierw zamówiłam cekiny na www.etsy.com. Zależało mi na tym, aby miały złoto-szampanowy kolor, średnicę około 3 mm, były półmatowe i gęsto naszywane. Ponadto szukałam tylko tych na elastycznej siatce. Nie chciałam też wydawać na materiał zbyt wysokiej sumy, bo nie dość, że nie miałam pewności, co dostanę w przesyłce, to jeszcze nie wiedziałam czy coś z tego mojego szycia wyjdzie. Ostatecznie cekiny okazały się być o wiele ładniejsze niż się spodziewałam. Tiul natomiast przyjechał do mnie przy okazji odwiedzin rodziny z Polski i był zakupiony w Yeda.

Druhenka wysłała mi swoje wymiary, a ja się wzięłam za formę i szycie. Połączyłam ze sobą dwa wykroje. Góra to wykrój nr 121 z Burdy 4/2017 , a dół to wykrój nr 110 z Burdy 3/2017. Ponieważ zamówiłam dwa jardy materiału w cekiny, musiałam zwęzić dół spódnicy i zrezygnować z dłuższego tyłu. Jako podszewkę wykorzystałam cienki cielisty dżersej. Zapasy na rozcięciu przykleiłam taśmą, wyszło równo i ładnie (mam nadzieję, że się nie odklei). Spódnica z tiulu ma dwie warstwy – spodnią z prostokąta ułożoną w zakładki i wierzchnią zmarszczoną z połowy koła (ładniej się układa). Największym problemem okazał się wybór paska i zapięcia do tiulowej spódnicy. Na tę chwilę przyszyłam satynowy pasek i użyłam haftki do zapięcia, jednak nie jest to jeszcze wersja ostateczna. Na pewno użyję czegoś innego, ozdobnego do zapięcia, a co do paska, to jeszcze się zastanowię.

Przed Wielkanocą okaże się czy suknia ma dobry rozmiar, jak prezentuje się na właścicielce i czy właścicielka zechce ją na siebie włożyć w dniu wesela. Na razie dół jest niewykończony, bo musimy sprawdzić długość i szczerze mówiąc nie wiem jaki sposób byłby najlepszy. Podpowiecie coś?

Suknię można nosić na dwa sposoby:

  1. Z tiulem

2. Bez tiulu – talię warto zaznaczyć paskiem (użyłam pierwszego lepszego, docelowo będzie coś bardziej glamour – myślę nad srebrem w celu przełamania złotego koloru).

Jestem ciekawa Waszych opinii 🙂 Co myślicie o takiej wersji sukni dla druhny?

15 Replies to “CEKINOWA DRUHNA”

  1. Wow! Piękna suknia! Super pomysł z odczepianym tiulem. Trzymam kciuki za to, aby pasowała na właścicielkę ☺

  2. PRZEPIĘKNA!! <3 Sukienka jest efektowna i w przepięknym kolorze! 🙂

  3. O zesz.. piekna, bajeczna, elegancka, zjawiskowa. Gratuluje talentu, pomyslu, wykonania i odwagi! Czapki z glow =)

  4. 😍 Piekna!!! Swietny pomysl z tym tiulem! Czekam na zdjecia na druhnie! 🙂 tylko mialabym ogromny problem… nosic z tiulem, czy bez 😂 bo jedna i druga wersja jest rewelacyjna! 😀 gratuluje! 😊

  5. Sylwia, to jest jedna z tych kreacji, po których obejrzeniu po prostu zapiera mi dech. Jestem nią absolutnie oczarowana i nie wiem, co bym tu mogła więcej napisać, żeby wyrazić swój zachwyt. Aż żałuję, że nie mam w planach żadnego wesela, bo gdybym miała, uszyłabym identyczną sukienkę. Będzie mi się śnić po nocach 😀
    Pozdrawiam!

  6. Wow Sylwia! Myślę, że to niemożliwe żeby Twoja druhna nie chciała założyć tej sukienki. Wyszła Ci przepiękna kreacja i to jeszcze z możliwością odpięcia tiulu… Dla mnie bomba, wszystko tu się zgadza i pasuje. Ten kolor też bardzo mi się podoba, fantastyczny wybór, nie ma tu nic oczywistego, wszystko w dobrym guście i ze smakiem. Jeśli chodzi o wykończenie dołu to ja bym zostawiła tiul cięty na surowo, ale z cekinami nie wiem jak to załatwić… elastyczną podszewką? Nie szyłam takich sukni, więc ciężko mi się wypowiedzieć, mam nadzieję, że inne dziewczyny pomogą!

    1. Ach, właśnie na tym mi zależało, aby nie przesadzić i cieszę się ogromnie, że się udało, bo w tym projekcie łatwo było o osiągnięcie efektu odwrotnego od zamierzonego 😀 Tiul na pewno zostawię surowy. Siatka z cekinami się nie strzępi, więc też by można było zostawić surową, ale ładniej będzie to jednak jakoś wykończyć. Coś wymyślę 😉 Dziękuję! 🙂

  7. Dziękuję dziewczyny za komentarze 🙂 :*

  8. Moim zdaniem to sukienkę trzeba założyć, bo każdy ma inne ciało. na manekinie to nie to samo.

    1. To prawda i dlatego ogromnie w tym momencie się stresuję. Z tym, że martwię się jedynie o rozmiar, bo osoba, która ma ją założyć, ma wzrost i figurę modelki, we wszystkim prezentuje się dobrze. Jeśli sukienka będzie pasowała, to na pewno pokażę ją na modelce, w tym momencie nie mam takiej możliwości 🙂

  9. Szyję...bo kocham i potrafię says: Odpowiedz

    No to kochana dałas czadu, jest pieknie !!!
    Co do wykończenia, tiul jak najbardziej surowy, a dół, ja bym chyba podłożyła ręcznie, i jeśli to się nie strzępi, bez obrzucania, na pewno bym tego niczym nie podszywała, bo zrobi się lekko sztywny a tak ładnie opływa.
    Pozdrawiam 🙂

    1. Właśnie tak zrobię 🙂 Dziękuję! 🙂

  10. Cześć,
    Ostatnio, podczas poszukiwań sukni ślubnej, odkryłam, że tiul, który jest wykończony podwójnym podwinieciem jest niesamowity. Delikatnie się układa, lekko leje i co najważniejsze, nie haczy, co jest najgorszą cechą tiulu.
    Spróbuj na kawałku tak go podszyć – efekt jest rewelacyjny.
    Pozdrawiam,
    Kasia

  11. Piękność wśród sukien, uszyłaś coś powalającego na kolana jestem zachwycona tą sukienką jest jak z pokazów mody. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  12. O rajuniu – ale piękna kiecka ! I te cekiny faktycznie bardzo ładne. Coś czuję, że będzie to bardzo przemyślane wesele. Fajnie, że realizujesz swoje marzenia i to w najmniejszych nawet detalach . Trzymam kciuki, by sukienka pasowała druhence tak dobrze na jaką wygląda wisząc na manekinie ! 🙂

Dodaj komentarz