PŁASZCZ W KRATĘ / TARTAN COAT

płaszcz w kratę jesień 2017

Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda w kratkę, wobec czego sezon na ubrania w kratę uważam za rozpoczęty 😉 Dzisiaj na blogu pierwszy post jesienny, a w nim płaszcz w kratę, nad którym mocno się napracowałam…

Płaszcz w kratę miał być właściwie marynarką. Chciałam użyć tego samego wykroju, którego użyłam do uszycia tego żakietu. Zrezygnowałam jednak z tego pomysłu, gdyż doszłam do wniosku, że płaszcz przyda mi się bardziej. Materiał kupiłam podczas wakacji na Cyprze. Jeśli wierzyć temu, co było napisane na brzegu fabrycznym, jest to wełniana tkanina żakietowa z dodatkiem jedwabiu pochodząca z Anglii. Materiał jest niezwykle miły w dotyku i nie sprawiał absolutnie żadnych kłopotów podczas szycia.

Do uszycia płaszcza użyłam wykroju nr 103 z Burdy 2/2017. Na podstawie tego samego wykroju Anetta uszyła swój trencz, który bardzo mi się podoba, i który tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że warto sięgnąć po ten wykrój. Kupiłam tylko dwa metry materiału, więc musiałam się nagimnastykować przy dopasowywaniu kraty, aby mi wystarczyło. Wykrój przede wszystkim sporo skróciłam i zrezygnowałam z karczków z przodu. Nie wystarczyło mi materiału na spód kołnierza (bo musiałam zostawić jeszcze kawałek na pasek), więc powstał z granatowego aksamitu, z którego wykroiłam również wewnętrzne karczki. Całość jest na granatowej podszewce, a w szwach bocznych są kieszenie. Pasek w oryginale jest na stałe przyszyty do płaszcza, ja postanowiłam uszyć osobny, ponieważ chcę mieć możliwość wymiany na inne. Pomimo moich wielkich starań wzór z tyłu nie jest idealny, ale najważniejsze, że przód wygląda całkiem przyzwoicie 😉

płaszcz w kratę

Płaszcz jest bardzo wygodny i już się bardzo polubiliśmy. Muszę przyznać, że jestem z siebie bardzo zadowolona pomimo, iż jest kilka niedociągnięć. Płaszcz postanowiłam Wam pokazać w bardzo klasycznym wydaniu, choć na co dzień będę go nosić ze swetrem i sztybletami. Jeśli macie jakieś rady odnośnie dopasowywania wzoru, to dajcie znać 🙂

płaszcz w kratę jesień 2017

płaszcz w kratę jesień 2017

płaszcz w kratę jesień 2017

płaszcz w kratę jesień 2017

płaszcz w kratę jesień 2017

płaszcz w kratę jesień 2017

Tak patrzę na te zdjęcia i sama nie wiem czy mi się wydaje, czy źle wdałam rękaw? Jakoś dziwnie się układa :/ Poprawiać to?

Dodam, że użyję wykroju jeszcze raz do uszycia płaszcza zimowego 😀

 

English

Today on the blog tartan coat. I used pattern No. 103 from Burda 2/2017. I bought fabric during my holiday on Cyprus. It’s jacket wool with silk made in England. Coat has navy blue lining, pockets in side seams and belt in waist. It’s very comfortable and I really like it. I will use this pattern again to sew winter coat.

19 Replies to “PŁASZCZ W KRATĘ / TARTAN COAT”

  1. Płaszcz jest świetny! Z niecierpliwością na niego czekałam, bo zapowiadał się dobrze i nic a nic się nie zawiodłam :). Bardzo mi się podoba w takiej odsłonie, ale powiem Ci, że z chęcią zobaczyłabym go też w tym drugim planowanym przez Ciebie wydaniu. Taki z niego kameleon, że zdaje się, że w każdej wersji będzie wyglądał super :). Co zaś do główki, to ja bym poprawiła, bo nie lubię, jak mi się coś ciągnie. Może i Ty się skusisz na tę małą poprawkę. Wtedy płaszczyk będzie leżał nienagannie :).

    1. Kurczę, okazuje się, że czeka mnie nie jedna, a kilka poprawek, hehehe Tak bardzo skupiłam się na dopasowaniu tej kraty, że cała reszta poszła w odstawkę i teraz muszę usiąść i poprawić ten płaszcz, bo tak jak piszesz, ja też nie lubię jak coś jest niedopracowane 🙂 Dziękuję za komentarz! 🙂

  2. Płaszczyk jest piękny, cudowna tkanina, ja do rękawa nic nie mam ale tak myślę, że dół chyba trzeba zaprasować? Zdjęcia jak zawsze bardzo ładne:)

    1. Tak, tak, dół też do poprawki, chyba podszewka za bardzo ciągnie, a prasowanie to już swoją drogą – bałam się nastawić żelazko na wyższą temperaturę, a tkanina się koszmarnie prasuje. Czeka mnie więc solidne prasowanie przez szmatkę. Dziękuję za odwiedziny!!! 🙂

  3. Płaszczyk jest super, czekałam na niego jak tylko pojawił się na instag., jest bardzo efektowny, już sobie wyobrażam jak fajnie będzie wyglądał w innej odsłonie. Wiem ile kosztuje pracy i pomysł z oddzielnym paskiem jest bardzo dobry, sprawdź czy te główki rzeczywiście są źle wszyte czy tylko tak się ułożyły przy zdjęciu. Moja kratka czeka a ja szyję bluzki i swetry, ale teraz bardzo mnie zachęciłaś i wyciągnę ją, musi nabrać ważności. Taka długość płaszcza jest bardzo praktyczna i zastanawiam się jak z 2 m, wyczarowałaś ten wykrój, ja miałam 2,5 i zostały ścinki.
    Pozdrawiam 🙂

    1. Sprawdzę te główki, bo też mi przyszło na myśl, że tylko tak się ułożyło podczas robienia zdjęć. Wcześniej nic takiego nie zauważyłam. Materiał miał 160 cm szerokości, no i miałam jakieś 15 cm więcej, tyle, że ta końcówka była nierówna. Sama nie wiem jak to zrobiłam, ale wystarczyło 😀 Jestem bardzo ciekawa zarówno Twoich bluzek i swetrów, jak i kratki 🙂 Pozdrawiam! 🙂

  4. Rewelacyjny płaszcz uszyłaś. Bardzo mi się podoba. Ta elegancka wersja jest super :-). Ja bym tylko zaprasowała dół płaszcza, chyba że jest zaprasowany a zdjęcia tego nie oddają. Pozdrawiam.

    1. Dziękuję za komentarz! 🙂 Było prasowanie, ale będzie kolejne, tym razem nie spocznę póki nie będzie idealnie 😀 Pozdrawiam! 🙂

  5. Szyję...bo kocham i potrafię says: Odpowiedz

    Świetna stylizacja, kratka super, ciekawa jestem tego drugiego zestawienia, o którym piszesz !
    Wydaje mi się tylko, ze powinnaś jeszcze raz wrzucić pod żelazko, bo mam wrażenie, że niezbyt dobrze Ci się odprasował, szczególnie dół płaszcza i klapy.
    Mam jeszcze pytanie natury technicznej, czy podklejałaś dól płaszcza z tyłu, i czy stębnowałaś spód kołnierza i ogólnie cały przód na odszyciach bo zauważyłam, że delikatnie się wychyla. Ale całość bardzo mi się podoba !!!
    Pozdrawiam 🙂

    ps. przepraszam za te uwagi, ale zboczona jestem jeżeli chodzi o wykończenie i takie rzeczy od razu rzucają mi się w oczy 🙂

    1. Kochana bardzo dobrze, że piszesz te uwagi! 🙂 Ja się wciąż uczę, więc każda jest na wagę złota 😉 Jeśli chodzi o prasowanie to wiedziałam, że nie zrobiłam tego dobrze. Za mała temperatura żelazka, a potem pośpiech żeby zrobić zdjęcia między jedną, a drugą chmurą deszczową spowodowały, że się na tym nie skupiłam (mój narzeczony od razu powiedział, że szczególnie te klapy źle wyglądają, mogłam go posłuchać, hehe). Także prasowanie będzie jeszcze raz, ale tym razem konkretne. Co do stębnowania, to przeszło mi to przez myśl, w sumie nie wiem czemu tego nie zrobiłam, tak samo jak podklejenie dołu, również o tym myślałam. Chyba bardzo mi się spieszyło… ech Następnym razem zrobię sobie „check-list” i będę po kolei odhaczać to, co trzeba koniecznie zrobić. Odrobię tę lekcję 😉 Dziękuję za Twój komentarz i pozdrawiam! 🙂

  6. Szyję...bo kocham i potrafię says: Odpowiedz

    😀 😀 doskonale Cię rozumiem, ja ostatnio na zdjęcia nie mam szans, bo albo pada albo wieje, ale te czynności uważam za konieczne, jeżeli chcesz by płaszcz czy żakiet wygladał dobrze. A co do prasowania, zawsze prasuje z parą, wtedy wiem, że wszystko dobrze się zaprasuje., na sucho niestety nie uzyska się dobrego efektu.
    Pozdrawiam 🙂

  7. Ta krata to mój naukochańszy trend tego sesonu. I już do mnie materiał jedzie i też będzie się szyło kraciaście 😀 Na twój płaszczo-żakiet czekałam, od kiedy pokazałaś tkaninę. I nie jestem zawiedziona. Pięknie spasowana kratka w miejscach, w których jest to najważniejsze. I w ogóle szacunek za uszycie tego z 2 mb materiału 😀 Naprawdę woooow!
    I z przyjemnością poczytałam sobie też komentarze Beaty – takie rady to skarb. Postaram się zapamiętać 😀 A wiesz, o co chodzi z poklejaniem spodu tyłu? Gdzie i ile podkleja się? I czy chodzi o stębnowanie takie tylko po odszyciu i zapasie na szew?

    1. Powiem Ci, że ta krata to już od lipca za mną chodziła, heheh Nie mogę się doczekać Twojego garnituru! Tylko przyłóż się bardziej niż ja 😉 Gdy szyłam swój pierwszy płaszcz, to zrobiłam tak, jak napisała Beata, ba, całe przody nawet podkleiłam i jeszcze do tego końce rękawów, bo gdzieś przeczytałam, że tak trzeba. Tak więc kochana tak jak piszesz – stębnowanie po odszyciu i zapasie (ja tak przynajmniej zawsze robiłam), a podkleić kilka cm z tyłu na dole, chodzi chyba o to, aby dół miał ładną formę i się dobrze układał.

    2. Super!!! Na pewno skorzystamy, dziękujemy!!! :* :*

  8. Bardzo mi się podoba twój płaszczyk, jak zresztą cała stylizacja. Fajnie wygląda podszycie kołnierza z tyłu aksamitem, myślałam że to tak specjalnie wymyśliłaś 😉 Pozdrawiam

    1. Jak to mówią – potrzeba matką wynalazków, hehe Byłam zmuszona wykroić tył z innego materiału i przypomniało mi się, że mam jeszcze granatowy aksamit, okazał się dobrym wyborem 🙂 Cieszy mnie bardzo, że Ci się podoba, pozdrawiam serdecznie! 🙂

  9. Super , i tkanina i fason.. I stylizacja tez =)

    1. 😀 😀 😀 Dziękuję!!! 🙂

Dodaj komentarz