W KOLORZE FUKSJI/IN FUCHSIA COLOR

Już mnie trochę znacie i wiecie, że lubię nosić ubrania, które czymś się wyróżniają. Jeśli nie jest to forma, to jest to wzór, bądź kolor. W dzisiejszym wpisie postawiłam na kolor. Pokażę Wam co uszyłam z 4,5 m szyfonu w kolorze fuksji, na który nie miałam pomysłu.

Jakiś czas temu kupiłam trzy kupony szyfonu o wymiarze 1,5 m x 1,5 m każdy. Pomyślałam sobie wtedy, że będę mogła z niego uszyć efektowną sukienkę maksi. Jednak im dłużej myślałam, tym więcej miałam wątpliwości – w zasadzie po co mi taka sukienka? Doszłam do wniosku, że nie potrzebuję takiej, więc zmieniłam koncepcję na spódnicę maksi z asymetrycznymi falbanami. Tutaj pojawiło się podobne pytanie – po co mi kolejne ubranie z falbanami? Gdzie będę w tym chodzić?

Szyfon sobie leżał i czekał. W końcu stwierdziłam, że trzeba coś szyć, bo lato minie, a szkoda żeby kawał tkaniny w tak energetycznym kolorze przeleżał w pudle do następnego. Postanowiłam uszyć dwie proste rzeczy. Pierwsza to spódnica maksi idealna na co dzień, jak i na poważniejsze wyjścia, którą można uszyć w jedno popołudnie. Połączyłam ze sobą dwa prostokąty, które zmarszczyłam na pasku, w który wprowadziłam gumkę – nic prostszego. Podszewkę zrobiłam z tego samego materiału.

Spódnicę zestawiłam z białą koszulą, którą związałam w talii, kapeluszem, sandałami i ulubioną torebką w muchy. Wydaje mi się, że będzie to jeden z moich ulubionych letnich zestawów, o ile lato zdecyduje się w tym roku przyjść do Norwegii… :/spódnica maksi w kolorze fuksji

spódnica maxi w kolorze fuksji amarantu

stylizacja spódnica maxi w kolorze fuksji

sukienka maxi w kolorze fuksji

spódnica maksi w kolorze fuksji

stylizacja spódnica maksi w kolorze fuksji

Druga rzecz to bardzo prosta sukienka. Wykrój kupiłam w „Stoff og Stil”. Podszewkę uszyłam z cielistego, elastycznego materiału, a szarfę w talii zastąpiłam paskiem w pudrowym kolorze.

Niestety zdjęcia z udziałem mojej osoby wyszły bardzo źle, głównie za sprawą silnego wiatru i zbyt intensywnego słońca. Ciężko było mi wybrać te, które nadają się do publikacji i oddają urok sukienki…

prosta sukienka w kolorze fuksji

sukienka w kolorze fuksji

sukienka w kolorze fuksji na lato 2017

prosta sukienka na lato 2017 w malinowym kolorze

Takim sposobem wykorzystałam prawie całą tkaninę. Może nie uszyłam nic spektakularnego, ale mam dwie nowe rzeczy do wakacyjnej walizki 🙂 A wy macie już coś w kolorze fuksji, amarantu, czy też maliny? Lubicie ten kolor?

English

You already know me a little and you know that I like wearing clothes distinguished by form, pattern or a color. In today’s post I put on color. I’ll show you what I sewed from 4.5 m of chiffon in fuchsia color that I had no idea for.

Some time ago I bought three chiffon pieces of 1.5 m x 1.5 m. Then I was thinking about sewing an impressive maxi dress. However, the longer I thought, the more I had doubts – do I need such a dress? I came to the conclusion that I don’t, so I changed a concept to maxi skirt with asymmetrical ruffles. Here came a similar question – do I need another cloth with flounces? Where and when will I put it on?

Finally I said to myself that I have to sew something, because the summer will pass, and it would be a pity if a piece of chiffon in such energetic color was laying in box to the next one. I decided to sew two simple clothes. The first one is a maxi skirt perfect for everyday use as well as to go out, which can be sewn in one afternoon. I connected two rectangles, which I creased at the belt into which I put an elastic – nothing simpler. I made the lining of the same fabric.

The second cloth is very simple dress. I bought pattern in „Stoff og Stil”. The lining I made of elastic fabric in beige color and replaced waist strip by narrow belt in pudder color.

I used almost all fabric and now I have two new clothes to pack in my travel suitcase. What about you? Do you like clothes in fuchsia color? Have you got any?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

16 Replies to “W KOLORZE FUKSJI/IN FUCHSIA COLOR”

  1. Szyję...bo kocham i potrafię says: Odpowiedz

    Uwielbiam takie powłoczyste spódnice i sukienki. Latem jest ich najwiecej w mojej szafie, po prostu czuje się w takich bardzo dobrze i komfortowo. Twoja ma piękny kolor ! Ja szczególnie stawiam na dzianiny wiskozowe, fakt, że czasami są dosyc ciężkie, ale mi to odpowiada bo nie lubię mieć efektu bułek w talii, z resztą zawsze szyję tak aby spódnicy było mniej na gorze a dołem rozchodziła się szerzej, czyli trapez. Podziwiam dziewczyny, które świetnie wygladaja w takim kroju jak ten i Ty do nich się zaliczasz.
    Sama spódnica jest świetna, letnią alternatywą, bo można łączyć ją w różnoraki sposób, a
    sukienka idealną propozycją basicową, za każdym razem może wygladac inaczej przez dorzucenie innych dodatków.

    1. Tak, jak Ci już pisałam w komentarzu do twojego dzisiejszego posta – super pomysł z trapezem i na pewno wykorzystam 😀 Akurat materiał, którego użyłam jest na tyle cienki, że na szczęście bułki się nie robią – szczerze mówiąc też nie lubię takiego efektu. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam ciepło!!! 🙂

  2. Uwielbiam maxi kiecki, szczególnie właśnie na letni czas. A taka fuksjowa w słońcu prezentuje się wspaniale.

    1. Dziękuję! 🙂 Ja też je uwielbiam, ale w szafie właściwie pustki, hehe Chyba muszę coś jeszcze skroić 😉

  3. Piękna spódnica, uwielbiam spódnice maxi z szyfonu są długie a takie lekkie, jak trafię na fajny szyfon to na pewno taką maxi uszyję. Kolor wybrałaś cudny, bardzo mi się podoba 😉 Pozdrawiam

    1. Dziękuję! 🙂 Maxi to must have na lato, więc obyś trafiła na fajny szyfon, bądź inną tkaninę, z której wyczarujesz swoją spódnicę! 🙂 Pozdrawiam ciepło! 🙂

  4. Ach, jak pięknie wyglądasz w tym kolorze! Wystarczy na Ciebie spojrzeć i od razu dostaje człowiek turbodoładowania :D. Fantastyczne uszytki i można je nosić na wiele sposobów! Szkoda, że mi z długimi spódnicami jakoś nie po drodze. Miałam już dwie i nie bardzo potrafiłam w nich chodzić. A tak pięknie wyglądają…

    1. Dziękuję! 😀 Uwielbiam takie energetyczne kolory, lubię z nimi eksperymentować, choć często tylko przed lustrem. Na co dzień wybieram bezpieczniejsze zestawienia, hehe
      Maksi nie są łatwe w noszeniu, choć jak dla mnie, bardzo wygodne, głównie dlatego, że czuję się lekko i nic mi nie krępuje ruchów. Magdiczka uświadomiła mnie jednak, że z dziećmi już nie jest tak łatwo chodzić w maksi, heheh Korzystam póki mogę:) A Ty czemu nie potrafisz w nich chodzić? Jest Ci niewygodnie?

  5. Obydwie rzeczy fantastyczne! Kolor piękny , na lato idealny, taki optymistyczny. Spódnica to wiadomo – szyfon wygląda zjawiskowo. Sukienka – super fason. Prosta, lekka i uniwersalna. Pozdrawiam!

    1. dziękuję! 🙂 Polecam też zajrzeć tutaj http://szyjebokochamipotrafie.blogspot.no/search/label/Sp%C3%B3dnica?max-results=6 , okazuje się, że nie tylko szyfon wygląda zjawiskowo 😀

  6. No, oderwałam się od malowania i już jestem 😀
    Masz rację, nie są to niewiadomo-jak-spektakularno-oryginalne rzeczy, ale są genialne na lato. I tak jak mówisz, będą do wszystkiego i na wiele okazji. Baaardzo podoba mi się stylizacja ze spódnicą. Ja w takim fasonie chodzić nie mogę (bo baaaardzo mi dodaje w „boczkach”), ale Ty wyglądasz przepięknie. A jaka światna torebka! Naprawdę fantastyczna stylizacja. (lato do Norwegii się chyba nie wybiera, straciłam już nadzieję – dlatego my lecimy grzać dupki na południe Europy 😉 ).
    Zdjęcia sukienki oddają jej urok. Podoba mi się bardzo, głównie przez połączenie koloru z prostotą fasonu.
    A co do fuksji, to opanowała w tym sezonie wybiegi i lubię na nią patrzeć, ale wyglądam w niej nieszczególnie. Więc nie noszę 😉
    p.s. ładnie posprzątałaś szablon bloga 🙂

    1. O tak, stylizacja ze spódnicą całkiem fajnie się prezentuje 🙂 Pierwotnie miałam połączyć spódnicę z pomarańczową bluzką, bo na to soczyste połączenie miałam ochotę już dawno. Niestety jedyna pomarańczowa bluzka średnio pasowała, a w sklepach, wiadomo, jak się czegoś konkretnego szuka, to się nie znajdzie 😉 Torebkę dorwałam kiedyś w Zarze 😀
      Obawiałam się trochę fuksji. Po pierwsze kojarzy mi się ze starszą osobą, a po drugie bałam się, że będzie mi nie do twarzy. Chyba nie jest najgorzej 😉
      My też się wybieramy na południe, choć próbowałam namówić mojego aby wybrać się w końcu poza kontynent – On sobie nie wyobraża tylu godzin w samolocie, ech… Co do pogody tutaj, jestem tu cztery lata i do tej pory tak źle jeszcze nie było… Wczoraj zrozpaczona, wzięłam kocyk i przy tych 14 stopniach pojechałam na plażę. Ukryłam się w wydmach i przez dwie godzinki w końcu nabrałam kolorów, a i relaks przy szumie morza też był 😉
      Co do szablonu bloga, to go wymieniłam 😀 Najlepsze jest to, że nie miałam pojęcia, że wymaga to jakiegoś szczególnego przygotowania i robiłam „jak leci”, na chłopski rozum – to jakiś cud, że działa! O wiele za późno się za to zabrałam, a i tak trzeba jeszcze parę rzeczy poprawić…

  7. To mój kolor, uwielbiam go jest piękny. Do tego uszyłaś z niego super spódnicę, taka długa powłóczysta idealna na lato, a sukienka w tym fasonie zawsze się przyda i jej prosty fason pasuje do wielu stylizacji. Jak zawsze wymyślasz cudowne rzeczy, tym razem praktyczne i przyciągające wzrok. Ja w tym kolorze mam trzy sukienki, ale myślę, że to nie koniec.
    Pozdrawiam ciepło 🙂

    1. Wiedziałam, że Ci się spodoba!!! 🙂 Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie! 🙂

  8. Ahh, piękny ten kolor <3 Świetna stylizacja z długą spódnicą, brawo! 🙂 Jednak mnie urzekła krótka sukienka, jest piękna w swojej prostocie, a kolor dodaje jej witalności. Prezentujesz się świetnie :)))

    1. Dziękuję Kinga!!! :*

Dodaj komentarz