JAK ALTUZARRA/LIKE ALTUZARRA

Dzisiaj pokażę Wam sukienkę, którą uszyłam sobie na wesele, na którym byłam przed tygodniem. Jest to tym samym moja kolejna propozycja na tę okazję. Pomysł na nią pojawił się bardzo spontanicznie. Zachwyciłam się sukienką z pokazu wiosennego Altuzarra i postanowiłam uszyć podobną 🙂

Właściwie spodobały mi się dwie sukienki:

Źródło: elle.com

Ponieważ nie lubię cienkich ramiączek, zdecydowałam się uszyć tę pierwszą. Na górę posłużył mi wykrój nr 103 z Burdy 6/2016 (jak prezentuje się sukienka w całości możecie zobaczyć u Anetty), a dół to dwa prostokąty, do których doszyłam falbany i zostawiłam rozcięcie w lewym szwie. Po raz pierwszy miałam problem z wyborem materiału, a właściwie jego wzoru, gdyż nie było innej opcji jak szyfon. Żaden z wzorów, który znalazłam w sklepie, mnie nie zachwycił. W końcu wybrałam, ale szyjąc sukienkę, wciąż się zastanawiałam czy ten wzór mi pasuje.

Sukienka kosztowała mnie wiele pracy i stresu, gdyż nie byłam pewna, czy zdążę ją uszyć oraz czy spełni w 100% moje oczekiwania. Podczas szycia pojawiały się wciąż nowe problemy. Najpierw nie zauważyłam, że stępiła mi się igła i zaciągnęłam w kilku miejscach górę sukienki. Później okazało się, że pierwszą falbanę zrobiłam za krótką w obwodzie i źle się układa – było prucie, przeklinanie i marszczenie na nowo. Następnie okazało się, że wszyłam za krótki zamek, a wszywałam go trzy razy, bo ciągle lewa i prawa strona nie mogły się zgrać pomimo oznaczeń pomocniczych. Na szczęście sukienka wchodzi przez ramiona na styk i nie musiałam wszywać zamka po raz czwarty. Rękawy trochę skróciłam, bo pozostały z szycia materiał był za wąski na wykrojenie rękawów oryginalnej długości, co okazało się zmianą na plus. Było kilka takich momentów, w których się poddawałam i odkładałam sukienkę na bok, nie mając zamiaru kontynuować szycia…

Skończyłam rzutem na taśmę. Nie zdążyłam tylko uszyć paska. Miał być taki, jak na załączonych powyżej zdjęciach, ale w kolorze fuksji, aby przełamać wzór na sukience i zaznaczyć talię. Ostatecznie kupiłam cienki pasek w tym kolorze (jedyny, jaki udało mi się znaleźć w galerii na dwie godziny przed ślubem, dwa rozmiary za długi). Tak, na chwilę przed kupowałam też buty i kopertówkę 😀 Wszystko było na wariata, nie wspominając już o tym, że wstałam o 6.00 rano, przyleciałam do Szczecina, zrobiłam po drodze zakupy w Zielonej Górze i dotarłam w końcu na połowę ślubu w kościele w Żarach 😉

Po tych wszystkich zmaganiach oddaję sukienkę Waszej ocenie 🙂 (Zdjęcia miałam zrobić podczas wesela, ale nie było czasu, trzeba było się bawić;))

Haley Bennett w sukienkce Altuzarra na premierze filmu „Dziewczyna z pociągu” -www.gofugyourself.com

Dodam jeszcze, że sukienki od tego projektanta osiągają kosmiczne ceny. Biorąc pod uwagę mój portfel, raczej nigdy nie będzie mnie stać, aby wydać kilka do kilkunastu tysięcy złotych na sukienkę 😉 Swoją uszyłam za około 300 zł 🙂

English

Today I show you a dress that I wore at the wedding party week ago. This is my next proposal for this occasion. The idea to sew this dress appeared very spontaneously. I fell in love with a dress from the Altuzarra spring show and decided to sew similar 🙂 Actually I liked two of them (you can see it above), but I chose the first one, because I don’t like dresses without sleeves.

To sew the top I used pattern No. 103 from Burda 6/2016, and the bottom were two rectangles to which I sewed seven ruffles and I made a slit in left seam. For the first time I had a problem with choosing a fabric, or rather its pattern, since there was no other option like a chiffon. None of the fabric patterns that the shop offered impressed me. Finally I chose, but while sewing the dress I was still wondering if this pattern fits me.

This dress costed me a lot of work and stress, because I wasn’t sure if I’m able to sew it and if it meets my expectations. There were still new problems in sewing. First I didn’t notice that needle was blunt and I pulled fabric in several places. Later I made first ruffle too short in the circuit and it didn’t look nice – there was unstitching, curses and creasing again. Then it turned out that I sewed too short zipper, but luckily I could put a dress on through the shoulders. I shortened the sleeves a little, because the remaining fabric was too narrow to cut the sleeves of the original length. There were a few moments in which I was gaving up and putting a dress aside without intention to continue sewing…

I finished in the last moment. I had only no time to sew the belt. It was supposed to be like at the photos on the top, but in fuchsia color to break the pattern on the dress and show the waist. Finally, I bought a thin belt in this color (the only one I found in the shopping mall two hours before the wedding, two sizes too long). Yes, a while before I also bought shoes and a handbag 😀 It was really crazy day.

I hope you like my new dress:)

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

18 Replies to “JAK ALTUZARRA/LIKE ALTUZARRA”

  1. Kochana, po raz kolejny mnie zaskoczyłaś tak, że szczękę zbieram z podłogi (no dobra, szczękę zbierałam, jak zobaczyłam zdjęcie ze ślubu na Twoim fejsiku, ale czekałam z napisaniem tego na ten wpis 😉 ). Suknia jest tak fantastyczna! I tak nieoczywiście piękna! Wierzę, ile musiałaś się nagimnastykować, żeby ją uszyć, ale efekt jest tak olśniewający, że było to warte każdej „k…” rzuconej w powietrze 😉 A z tymi dodatkami to w ogóle coś rewelacyjnego! No brawo!

    1. Dziękuję!!! :* :* :* Tak, gimnastyki było co nie miara, a mój związek wisiał na włosku, bo tak mnie ten projekt pochłonął… 😀 Całe szczęście, że ostatecznie sukienka nadawała się na wielkie wyjście… Po tym wszystkim obiecałam sobie, że to ostatni raz, kiedy szyję coś na ostatnią chwilę 😉

  2. WOW, fantastyczna sukienka!! 😀 Dobrze, że się nie poddałaś i mimo pojawiających się w trakcie szycia problemów, dokończyłaś to cudo 🙂 Oj warto było! Sukienka jest piękna i nieoczywista, a Ty wyglądasz w niej zjawiskowo :)))

    1. Dziękuję Kinga! :* Ja się tak łatwo nie poddaję, choć w tym przypadku było bardzo blisko 🙂 Musiałam dokończyć, bo wiedziałam, że w sklepach na ostatnią chwilę nie znajdę nic ciekawego 😉

  3. Sylwia, jestem absolutnie oczarowana! Sukienka jest tak wspaniała, że oczu nie można oderwać! Wyglądasz po prostu zjawiskowo :). A te fuksjowe dodatki – miodzio. Mam nadzieję, że już teraz jesteś przekonana do tego wzoru, bo naprawdę pasuje do tej sukienki idealnie. Coś wspaniałego!
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Dziękuję Kasia! :* Tak, do wzoru przekonałam się, ale dopiero gdy skończyłam sukienkę, prędzej miałam mnóstwo wątpliwości… Wzór wydawał mi się zbyt jesienny i bardziej odpowiedni dla starszej osoby, sama nie wiem czemu tak sobie nawbijałam do głowy, hehe Pozdrawiam gorąco!!! 🙂

  4. zdolna z ciebie bestia,naprawdę aż miło popatrzeć na twoja kreację,ślicznie sie prezentujesz.
    Zazdroszczę talentu ,pozdrawiam ze Szkocji 😉

    1. Dziękuję ślicznie, bardzo mi miło 🙂 Pozdrawiam ciepło z Norwegii! 🙂

  5. Szyję...bo kocham i potrafię says: Odpowiedz

    Mam nadzieję, że powaliłaś na kolana gości weselnych, jest absolutnie pięknie !!! Dobrze, że nie odpuściłaś, szkoda by było, bo wyszło fantastycznie !

    1. Dziękuję!!! :* Powiem Ci, że nie było „ochów” i „achów” odnośnie sukienki, choć po cichu na to liczyłam, hehe 😉 Niestety to moje włosy zawsze grają pierwsze skrzypce… 😀

  6. Sukienka absolutnie rewelacyjna, twoje pomysły mnie zawsze zachwycają są takie inne niż wszystkie;-) Prezentujesz się w tej sukience cudnie. Pozdrawiam

    1. Cieszy mnie to bardzo, że się podoba!!! 🙂 Muszę się przyznać do tego, że lubię się wyróżniać i eksperymentować z ciuchami. Mam jeszcze jakieś półtora dekady aby to robić, potem przemienię się w kobietę z klasą, która będzie miała w szafie klasyczne kostiumy 😀 Pozdrawiam! 🙂

  7. Sukienka rzeczywiście jest piękna, bardzo przyciąga wzrok. Ile zużyłaś metrów tkaniny?? Pozdrawiam Aga.

    1. Dziękuję! 🙂 Zużyłam 4,5 m szyfonu i około metra podszewki 🙂 Pozdrawiam! 🙂

  8. Jestem pod wielkim wrażeniem, piękna sukienka i pięknie w niej wyglądasz. I jakie to wspaniałe, że swoje wyobrażenie, projekt potrafiłaś przenieść na materiał. Gratuluje cierpliwości i determinacji, Twój trud zdecydowanie się opłacił :-), pozdrawiam.

    1. Dziękuję ślicznie!!! 🙂

  9. Śliczna sukienka. Idelana na taką okazję. Do tego kolor i wzór na tkaninie jakby dla Ciebie zaprojektowany. Wyglądasz fantastycznie!

    1. A tak się obawiałam tego wzoru… 🙂 Dziękuję, jest mi ogromnie miło!!! 🙂

Dodaj komentarz