USZYJ SOBIE SAMA!/SEW IT YOURSELF!

Wielu z nas zapewne zdarza się wzdychać z zachwytu nad ubraniami od światowych marek. Zdecydowanej większości z nas raczej nie stać na ich kupno. Oczywiście w sieciówkach można znaleźć wiele ubrań na nich wzorowanych, ale co jeśli chcemy mieć dokładnie to samo, co z wybiegu? No cóż, jeśli nie stać Cię na ciuch od projektanta, to uszyj sobie sama, a przynajmniej spróbuj:) Ja tak właśnie zrobiłam. Przeszukiwałam sieć w celu znalezienia wiosenno-letnich inspiracji i tak trafiłam na spódnice J.Crew, które bardzo mi się spodobały:

www.elle.com

Sama nie wiem, która bardziej przypadła mi do gustu, ale wiedziałam, że na pierwszą z nich musiałabym zużyć dużo więcej materiału, wobec czego wybrałam drugą, choć materiał wybrałam podobny do pierwszej. Materiał to niebieska tkanina bawełniana w białe prążki, która idealnie wpasowuje się w wiosenne trendy. Z wyborem wykroju nie było problemu, gdyż znalazłam go w marcowej Burdzie (wykrój 102). Wykrój sporo skróciłam, aby zrobić miejsce na falbanę, która tak jak w oryginale, stopniowo od dołu ku górze się zwęża. Kolejną rzeczą, którą zmieniłam jest pas – wciągnęłam gumkę. Bardzo lubię takie rozwiązanie, gdyż wtedy spódnice i sukienki idealnie się dopasowują, a ja czuję większy komfort noszenia, poza tym nie muszę się męczyć z wszywaniem zamka. Po raz pierwszy gumka mi się nie przekręciła, z czego jestem bardzo dumna! 😀Wydaje mi się, że wyszło całkiem podobnie do oryginału, a co najważniejsze, dużo taniej. Próbowałam znaleźć ceny powyższych spódnic. Na stronie J.Crew nie są dostępne, ale są dostępne inne spódnice, których ceny zaczynają się od 500 zł, a sięgają ponad 4000 zł (spódnica skórzana). Na swoją spódnicę zużyłam 3,5 m materiału, który kosztował mnie około 150 zł, więc jak by nie patrzeć, taniej, niż gdybym chciała sobie nabyć taką od projektanta:)

Bardzo lubię moją nową spódnicę, przedstawiam ją Wam na dwa sposoby:

  1. Na wieczór – szpilki, koszula z falbaną w kolorze khaki oraz szeroki pasek (próbowałam sobie zrobić talię osy, ale koszula mi za bardzo wyszła ;p):2. Casual – trampki, cropp top i żakiet:
English

For many of us it probably happens to delight over the clothes of the best global brands. Most of us can’t afford to buy them. Of’course we can find a lot of clothes modeled on them in popular shops, but what if we want to have exactly the same as from the catwalk? Well, if you can’t afford clothes from designer, sew them yourself or at least try 🙂

That’s what I’ve done… I was looking for spring/summer inspirations in network and I found skirts from J.Crew which I really loved. I don’t know which one I love more, but I’ve decided to sew the second one, because I would have to use more fabric for the first one. I bought blue cotton fabric with white stripes, that fits in actual trends. I didn’t have any problem to choose a pattern, I found it in Burda magazine (3/2017, pattern No. 102). I had to shorten pattern to make place for ruffle, which narrows gradually upwards. Next thing I’ve changed is belt – I’ve pulled elastic in. I like to wear dresses and skirts with elastic in waist, it fits better, I feel more comfortable and I don’t have to sew zip 😀

I think my skirt is quite similar to original and what is the most important – it’s about four times cheaper than skirt from J.Crew. Sewing gives us freedom to create what we want and to save money by copying designers ideas:) I really love skirt that I’ve made:)

I wear it in two ways:

  1. Evening – with high heels, shirt with ruffles and wide belt
  2. Casual – with trainers, cropp top and jacket

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

23 Replies to “USZYJ SOBIE SAMA!/SEW IT YOURSELF!”

  1. Zainspirowałaś mnie 🙂 Też sobie taką uszyję 🙂

    1. Cieszy mnie to bardzo!!! 🙂 Gdybyś miała jakieś pytania, to wal śmiało! 🙂

  2. Uwielbiam Cię 🙂 Motywujesz mnie by więcej odkładać na maszynę do szycia 🙂

    1. Bardzo mi miło 🙂 Ja od początku szyję na starym Łuczniku, który kosztował 350 zł, więc mało, biorąc pod uwagę ceny maszyn:) Wobec tego zachęcam do kupna dobrej, używanej maszyny, która Cię nie zniechęci do szycia:) Trzymam za Ciebie kciuki i powodzenia!

  3. Szyję...bo kocham i potrafię says: Odpowiedz

    Bardzo podobaja mi sie obie wersje, choć bardziej skłaniam sie przy eleganckiej, swietnie wyglada połączenie tych dwóch kolorów, których nigdy by mi nie przyszło połaczyć, super ! Mam pytanie natury technicznej, czy przy chodzeniu spódnica nie odkrywa zbyt wiele, czy jakoś zamocowałaś przód ?

    1. Z tymi kolorami to był przypadek… Wyciągnęłam z szafy prawie wszystkie koszule i bluzki, które miałam i po kolei mierzyłam. W końcu stwierdziłam, że ta koszula w kolorze khaki całkiem fajnie komponuje się z resztą 🙂 Gdyby ktoś mi to wcześniej zasugerował, to bardzo sceptycznie bym do tego pomysłu podeszła 😀 Spódnica przy chodzeniu absolutnie nic nie odkrywa. Przyznam, że się tego trochę obawiałam i miałam plan awaryjny, aby ją lekko zszyć. Przy lżejszym materiale zapewne byłby z tym problem…

  4. Dopiero na Tobie spódnica nabiera kształtu 😉 świetna robota!

    Pozdrawiam 🙂

    1. Dziękuję ślicznie za komentarz i odwiedziny! 🙂 Pozdrawiam również!

  5. świetnie wyglądasz!! *.*

  6. Dopiero teraz ujrzałam piękno tej spódnicy, jest rewelacyjna 🙂 ale połączenie kolorów fantastyczne. Ceny takich spódnic faktycznie są kosmiczne i jedyne wyjście to uszyć, według mnie możesz swoją zamieścić obok tych projektantów. 🙂 🙂

    1. Dziękuję Anetko! 🙂 Muszę przyznać, że nie lubię szyć spódnic i zazwyczaj je kupuję, ale w tym przypadku zrobiłam wyjątek. Zapewne w sklepie bym takiej nie upolowała, a nawet jeśli, to byłaby droższa… Jak dobrze jest umieć coś sobie uszyć! 😀

  7. Śliczna spódnica, obie wersję super ale raczej obstaję za elegancką 😉 Wyglądasz pięknie. Pozdrawiam

    1. Dziękuję! 🙂 Też bliższe są mi eleganckie ubrania, ale jednak na co dzień wybieram wygodę, wobec czego gdy coś szyję, to od razu myślę o tym, czy da się to nosić w stylu „casual” 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  8. Ale spódnica! Wow! Robi niesamowite wrażenie. Połączenie kolorystyczne pierwszego zestawu jest zaskakujące, ale wygląda tak świeżo i oryginalnie, że nie zawahałabym się go powtórzyć, gdybym tylko miała ubrania w tych kolorach :). Pięknie wyglądasz. A w wersji rockowej biorę Cię w całości ;). Suuuper!

    1. Dziękuję Kasia! 🙂 Tak jak pisałam powyżej, to połączenie kolorystyczne było dziełem przypadku i okazuje się, że takie eksperymenty czasem są trafione, hehe Bardzo mi miło, że Ci się podoba, zwłaszcza w tej rockowej wersji, bo jednak bliższa wielu osobom jest wersja elegancka:) Pozdrawiam serdecznie!!! 🙂

  9. To teraz czas na odrobinę szczerości. Tego posta zobaczyłam wczoraj wieczorem, ale tylko przescrollowałam na telefonie i położyłam się spać. I powiem Ci, że normalnie nie mogłam przez niego zasnąć (Z 5 MINUT SIĘ MĘCZYŁAM!!! 😉 – uwierz mi, w moim przypadku to dużo). Normalnie dopadła mnie zazdrość – bo Ty masz takie fajne pomysły i tak pięknie je realizujesz i potem tak zajebiście zestawiasz i w ogóle figurę masz (itp itd). Serio, aż mnie ścisnęło z zazdrości (ale spoko, nie zrobię Ci przez to krzywdy ani nie zacznę Cię nielubić 😉 ). Przepiękna spódnica! Jest naprawdę taka ciekawa i tak niebanalna i taka… no fantastyczna. A z resztą drugiej stylówki to w ogóle cudo. Powiem Ci, że dawno nikt w internecie tak mną nie wstrząsnął. Gratuluję! 😀

    1. Ojej, dziękuję!!! :* To ja Ci teraz powiem, że jeszcze chyba nigdy nie dostałam tak pięknego komentarza, aż się wzruszyłam…!!! Zatkało mnie i nie wiem co napisać… Jak się „odetkam”, to może napiszę coś sensownego :*

  10. Świetny zestaw, a koszula kupiona czy uszyta? Chyba, że przeoczyłam gdzie:) Zestaw rewelacyjny!

    1. Dziękuję! 🙂 Koszula z H&M, kupiłam ją kilka miesięcy temu:) Widziałam jakiś czas temu podobny wykrój w Burdzie;)

  11. Ta spódnica robi zdecydowanie efekt WOW! A w wersji z trampkami cud miód i orzeszki 🙂 Serio ! Jeszcze ten Twój rozwiany, romantyczny, rudy ( 3R hihi) włos! Bardzo mi się podobasz w tej stylizacji, a i spódnica jest bardzo efektowna. Aż zapragnęłam sama takiej i zdradzę Ci skrycie, że lecę już podejrzeć szybciutko ten wykrój z ostatniej Burdy ! Ach uwielbiam internet – tę kopalnię inspiracji. Pozdrawiam 🙂

    1. Dzięki Natalia!!! 🙂 Masz rację, Internet to kopalnia inspiracji, ja już nie nadążam, zapisuję zdjęcia i się zastanawiam kiedy to wszystko uszyję… 😀 😀 😀 Co do spódnicy, to bardzo się cieszę, że się podoba i w sumie to liczę po cichu, że może ktoś się zdecyduje na uszycie takiej samej i może to będziesz Ty? 🙂 Pozdrawiam serdecznie!!! 🙂

  12. Świetna jest ta spódnica! Planowałam uszyć identyczna pastelowa żółta i byłam pewna ze ta z burdy ma falbane, dopiero jak zobaczyłam twój poprzedni post zajrzałam do gazety i zonk!!! To była tylko moja wyobraźnia 🙂

  13. Efekt WOW, świetna spódnica!!:) Genialne obie stylizacje, choć minimalnie bardziej, znowu, urzekła mnie Twoja bardziej casualowa wersja 😀
    Muszę, z przyjemnością, potwierdzić, to co wcześniej pisały koleżanki, masz niesamowity dar do tworzenia bardzo ciekawych i niebanalnych ubrań oraz komponowania ich w świetne stylizacje! Czapki z głów 🙂

Dodaj komentarz