NIEBIESKA SUKIENKA Z FALBANAMI/BLUE DRESS WITH RUFFLES

Tytułem wstępu chciałabym tylko powiedzieć, że niedługo wiosna (przynajmniej teoretycznie, bo z aurą to różnie bywa) i trzeba się powoli na nią przygotowywać:) W sumie moja dzisiejsza propozycja jest raczej letnia, ale co tam, w końcu na wybiegach już możemy oglądać ubrania na kolejny sezon jesienno-zimowy, więc aż tak bardzo do przodu nie wybiegam 😉

W nadchodzącym sezonie nie da się nie ubrać w falbany oraz ubrania w odcieniach niebieskiego, a mi to bardzo odpowiada. Moja dzisiejsza propozycja to sukienka posiadająca te dwie cechy, której dodatkowo, całkiem niechcący, nadałam jeszcze jedną – oversize. Przedstawiam Wam kilka moich inspiracji:

www.nawo.com, www.asos.com, www.zara.no

Szczerze mówiąc sukienka miała wyglądać troszkę inaczej, a wszystko to wina materiału. Po raz pierwszy zamówiłam online i żałuję (nie lubię nie dotknąć materiału, dlatego wolę kupować stacjonarnie). Bawełna koszulowa okazała się być sztywna i gruba. Długo się zastanawiałam czy jest sens szyć sukienkę, którą sobie zaplanowałam z tej tkaniny. W końcu stwierdziłam, że może nie będzie aż tak źle, a poza tym dużo na ten materiał nie wydałam, więc próbuję. Koncepcję zmieniałam kilka razy. W końcu stanęło na wykroju bluzki nr 116 z Burdy 2/2017 oraz zamiarze stworzenia sukienki podobnej do tej powyżej od Asos. Wykrój przedłużyłam, na dole sukienki doszyłam falbanę, a gumkę w górnej części wciągnęłam tylko w rękawy. Nie wiedziałam jak się zabrać do podwinięcia tych sztywnych falban, więc po raz pierwszy użyłam ściegu (obrębianie zawijane), który jest w zasadzie przeznaczony dla cienkich tkanin. Nie wyszło to idealnie na tej grubej bawełnie, ale nie miałam siły ani ochoty się z tym dalej bawić. Ostatecznie do sukienki uszyłam jeszcze pasek, licząc na to, że złagodzę ten owersajzowy wygląd, który zawdzięczam sztywnej tkaninie. I co? I to był strzał w dychę, bo okazało się, że sztywność materiału sprawiła, że sukienka z paskiem w talii układa się lepiej niż gdyby materiał był cienki i delikatny 😀 Ostatecznie niebieska sukienka z falbanami całkiem przypadła mi do gustu i na pewno zabiorę ją na wakacje 🙂

P.S. Widziałam już na wielu blogach propozycje z falbanami i czekam na Wasze kolejne prace! Przy okazji cieszę się jak dziecko, że falbany tak dobrze się przyjęły i wiele osób je polubiło:) No, to teraz zdjęcia na mnie:

  1. Pierwsze zdjęcia bez paska, aby było widać dokładnie worek, który stworzyłam i abyście zauważyli jak wielką różnicę w wyglądzie sukienki zrobił pasek. Stylizacja typowo miejska, ze srebrnymi trampkami i handmade aksamitną kopertówką z naszywkami (mój narzeczony stwierdził, że wyglądam jak Magda G. :D):
  2. Tutaj już z paskiem, różnica moim zdaniem jest ogromna. Do tego sandałki na obcasie i elegancka kopertówka dodają sukience elegancji:

I jak? Poczuliście powiew lata? 🙂

English

In the beginning, I’d like to say that spring is coming soon (at least in theory, because aura likes to suprise us), and we have to prepare for it 🙂 Today I show you my proposal for summer. Yes, I know, I’m going to far forward, but am I really? On runways we can watch proposals for next fall/winter season, so I don’t think so 🙂

In the upcoming season it’s impossible not to get dressed in ruffles and clothes in shades of blue, and I really like it. I want to show you dress that has these two characteristics and additionally – oversize.

This dress was to look a little bit different, and it’s because of the fabric. It was the first time I ordered a material online and I regret (I don’t like not to touch, so I prefer to buy in shop nearby). Shirt cotton that I bought is stiff and thick. For a long time I was wondering whether it makes sense to sew a dress, that I planned from this fabric. In the end, I found that it might not be so bad and besides I didn’t spend a lot for it, so I’m trying. I was changing a concept several times. In the end, I’ve chosen pattern for top No. 116 from Burda 2/2017 and my intention was to create a dress similar to the one above from Asos. I’ve made a pattern longer, on the bottom of the dress I’ve sewn ruffle and elastic on top I’ve pulled only to the sleeves. I didn’t know how to fold flounces, so the first time I used a stitch, which is basically reserved for thin fabrics. Well, it didn’t go well with the thick cotton, but I didn’t have power to play with it anymore. Eventually I’ve sewn a belt to bind it in my waist hoping to minimalize oversized look of dress. And what? And it was a good idea, because I turned out that the stiffness of a fabric made a dress with a belt at the waist better than if the material was thin and flexible 😀 I really like this dress and I’ll certainly take it on holiday 🙂

At the pictures above you can compare how it looks without and with belt. Streetstyle without belt is changing into romantic with belt:)

Zapisz

14 myśli na temat “NIEBIESKA SUKIENKA Z FALBANAMI/BLUE DRESS WITH RUFFLES”

  1. Zdecydowanie poczułam powiew lata 😀 Co do zdania, że wyglądasz jak Magda Gessler to jedynie bujne loki się zgadzają, bo sylwetkę masz zgrabną, więc to totalna bujda 😀 Bardzo podoba mi się ta sukienka, uwielbiam błękity i bawełnę. Moim zdaniem spokojnie możesz nosić ją także bez paska, bo w obu wariantach wygląda dobrze, ale wiadomo, korzystniej dla sylwetki z paskiem i obcasami 🙂 Mi obrębianie falbany też nie szło, zostawiłam overlock, którego nie widać na kraciastej wełnie, na Twojej bawełnie nie wyglądałoby to dobrze, więc ostatecznie wybrałaś najlepszą opcję 🙂

    1. Hehe, to dlatego, że wybrałam zdjęcia, na których Madzi nie widać 😀 Też mi się wydaje, że obrębianie było najlepszą opcją, choć od spodu dobrze to nie wygląda. Jestem właśnie w trakcie szycia spódnicy z falbanami i tutaj chyba też zastosuję tę opcję:)

  2. Bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba! Dekolt fantastyczny (gumka tylko na ramionach była genialnym posunięciem), a falbany na rękawach ewidentnie robią robotę. Jestem zachwycona. Wersją bez paska mniej, ale obstawiam, że może być idealna w opcji na kostium kąpielowy i plażę. Natomiast z paskiem – cudo! I dobrze, że kupiłaś przez internet, bo ta sztywność dodaje mnóstwo uroku. Jakby było lejące, to nie byłoby tak ciekawe.
    Kurczę, ostatnio na blogach pojawiło się mnóstwo świetnych inspiracji. Ta sukienka zdecydowanie się do nich zalicza, więc zapisuję i zabieram się za szycie 🙂

    1. Dziękuję!!! 🙂 Bez paska zdecydowanie na plażę, też sobie o tym pomyślałam 😀 Cieszę się bardzo, że się podoba i oczywiście będę wyczekiwać na Twoje wiosenno-letnie inspiracje! 🙂

  3. Niebieski to piękny kolor i cieszę się, że jest na topie. Sukienka jest cudowna, te falbany bardzo mi się podobają, jestem też fanką workowych sukienek, ale Tutaj bardzo mi się podoba wersja z paskiem, podkreśla bardziej falbanę. A powiew lata po tym poście zawitał do mnie, czas na letnie rzeczy. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Oj tak, niebieski jest pięknym kolorem i w zależności od odcienia chyba każdej z nas pasuje:) Zgadzam się w 100%, że dzięki paskowi, bardziej widać falbanę, w pierwszej wersji się gdzieś gubiła… Pozdrawiam również i wyczekuję na Twoją letnią garderobę!!! 🙂

  4. Zdecydowanie poczułam lato!! 😀 Świetna sukienka, zgodzę się z przedmówczyniami, że wersja z paskiem jest bardziej elgencka i pięknie podkreśla Twoją zgrabną figurę! 🙂 Niemniej jednak wersja bez paska, z trampkami i z tą świetną czapką też jest czaderska 😀

  5. Tak , zdecydowanie pasek wiele zmienia ! Ale podoba mi się w obu wersjach. I ten niebieski kolor- piękny ! Sama mam w planach uszycie wiosenno/letniej sukienki z falbanami i wolantami . Nie wiedziałam tylko, że z trampkami będzie się ona tak pięknie prezentować! Coś czuję, że będzie to moje sukienkowe must have do latania za dziećmi w upalne dni ! Pozdrawiam 🙂

    1. Dziękuję, że mnie odwiedziłaś i zostawiłaś komentarz:) Trampki pasują prawie do wszystkiego, na dodatek są mega wygodne, więc zachęcam do eksperymentowania z tym rodzajem obuwia (sprawdzą się idealnie podczas latania za dziećmi, nawet w sukience):) Jestem bardzo ciekawa wszystkich falbanowych propozycji na blogach, więc zapisuję sobie w pamięci również Twoje plany:) Pozdrawiam! 🙂

  6. Wyglądasz tak zwiewnie i eterycznie i to mimo dość sztywnej tkaniny. Całość jest wręcz urzekająca :). Niebieski kolor i otaczająca Cię sceneria od razu przywodzą na myśl wakacje. Coś wspaniałego!

    1. Dziękuję! 🙂 Właśnie taki miałam zamiar, robiąc te zdjęcia:) Miało nie być widać, że jest końcówka zimy, a jednocześnie miało budzić tęsknotę do lata, chyba mi się udało, hehe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *