Płaszcz „Wow!”/”Wow!” coat

Pamiętacie pelerynę, którą kiedyś uszyłam? Wspominałam wtedy, że raczej nie jest to coś, co chciałabym nosić i powstanie z niej coś innego… Miałam to w planach odkąd zobaczyłam płaszcz w Atomówki marki Bizuu u Macademian Girl na Instagramie 🙂 Zakochałam się wtedy w naszywkach i postanowiłam uszyć coś w tym stylu.

Naszywki to nowy stary trend – powracamy do lat 90-tych. Chyba najbardziej powszechne było i jest naszywanie kolorowych aplikacji na kurtkach i spodniach dżinsowych. Teraz można je spotkać na każdej części garderoby, uwzględniając torebki i buty. Oto zdjęcia sprzed kilku dni, zrobione przy okazji w dwóch butikach:

BikBok, H&M

Powracając do tematu płaszcza. Ten od Bizuu jest chyba najbardziej popularny – na zdjęciu poniżej prezentuje go Joanna Krupa oraz Macademian Girl. Mi podoba się również ten z Zary, który prezentuje Dorota Gardias:

Źródła zdjęć: http://macademiangirl.com/2016/10/stylizacja-pastelowy-plaszcz-z-atomowkami-i-zakardowa-torba.html, http://party.pl/styl-gwiazd/pojedynek-na-plaszcze-z-naszywkami-gardias-kontra-krupa-268-r23/

Jak już pisałam wcześniej, zainspirował mnie przede wszystkim płaszcz Macademian Girl. Nie chciałam szyć niczego łudząco podobnego, więc postanowiłam, że mój płaszcz będzie miał prosty szlafrokowy krój oraz wielkie kieszenie. Przy tym nie chciałam, aby był typu „oversize”, bo niestety to nie dla mnie. Wybrałam zatem najprostszy wykrój nr 123 z Burdy 1/2016. Okazało się, że wełny z peleryny miałam za mało i musiałam dokupić – na szczęście była dostępna. Płaszcz znacznie skróciłam i nie przyszywałam zatrzasek. Naszywki przykleiłam, co okazało się błędem, bo już zaczynają się odklejać :/ Mogłam je przyszyć i byłoby po kłopocie. Cóż, człowiek uczy się na błędach… Początkowo płaszcz miałam ocieplić, ale później stwierdziłam, że przecież mieszkam w miejscu, w którym od października do kwietnia ujemna temperatura występuje właściwie tylko przez kilka dni. Wobec tego kolejna ciepła rzecz w mojej szafie nie była potrzebna, a płaszcz będę mogła nosić właściwie przez cały rok, bo lato często bywa jesienne.

Efekt końcowy jest, hmmm, sama nie wiem… Chyba na jakiś czas skończę z eksperymentami tego typu, choć muszę przyznać, że jestem entuzjastką kolorów i printów. Poddaję płaszcz Waszej ocenie. Dzisiaj tylko jedna stylizacja, choć pomysłów miałam kilka – niestety brak czasu i jak zwykle mało sprzyjająca aura (właśnie teraz występują te dni z ujemną temperaturą). Oczywiście mogłam pokazać ten płaszcz w jakiejś zimowej odsłonie, ale tak jak pisałam powyżej, jest to raczej propozycja na cały rok przy ciepłej zimie i chłodnym lecie:) Postawiłam na pastele, mam nadzieję, że się podoba:)

English

Do you remember a cape that I’ve made some time ago? I mentioned then that it’s not something that I’d like to wear and I will sew something else from fabric that I used to make it… I had it in plan since I’ve seen a Powerpuff  Girls coat  from Bizuu brand on Macademian Girl (polish fashion blogger) Instagram profile 🙂 I’ve felt in love in patches and I’ve decided to sew something in this style.

Patches are a new old trend – we ‚re back to the 90’s. It was the most common to sew them on denim jackets and trousers. Now you can find them on any part of the garment, including handbags and shoes. On top you can find the pictures taken few days ago in two boutiques (BikBok and H&M).

As I wrote earlier, I was inspired by Macademian Girl who has showed patches coat on her blog. I didn’t want to sew anything confusingly similar, so I decided that my coat will have a simple bathrobe shape and big pockets. I didn’t want it to be an „oversize” coat, because it doesn’t fit me well. Therefore, I chose the easiest pattern No. 123 from Burda 1/2016. I didn’t have enough wool from cape and I had to buy more – fortunately it was still available. I’ve shortened original pattern and I haven’t used fasteners. I glued patches and it was a mistake, because they started coming off: / I could sew it. Well, human learns by mistakes… At first I wanted to make coat warmer, but later I found that I live in a place where from October til April negative temperature is only a few days. Therefore, another warm cloth in my closet wasn’t needed and I can wear my coat whole year, because summer is often like autumn.

The end result is, hmmm, I don’t know… I think I’m done with experiments for a while, although I must admit that I’m enthusiast of colors and prints. I give a coat for your opinion. Today, only one look – unfortunately lack of time and inclement weather (right now there are these days with negative temperatures). Of course, I could show this coat in winter set, but as I wrote above, it’s rather a proposal for the whole year (in places where winter is warm and summer is cold) 🙂 I present pastel chic, I hope you like it 🙂

15 Replies to “Płaszcz „Wow!”/”Wow!” coat”

  1. Wow! Rewelacyjny! Pieknie w nim wygladasz… idelnie pasuje do calej reszty! 🙂 gratuluje wykonania i pomyslu- to wazne miec wizje stworzenia czegos ze starego niepotrzebnego juz materialu! 🙂 efekt mega.

    1. Dzięki Gosia! Jak widać wizji mi nie brakuje, heheh Pozdrawiam:)

  2. Ooo, nosiłabym! Niesamowicie podoba mi się ten płaszcz! I kolor i naszywki i kieszenie i zestawienie z błękitem. Rozumiem, że możesz mieć wątpliwości, bo jest całkiem inny niż wszystko, ale noś, bo jest oryginalny i zajebisty. No i zdecydowanie 100 razy fajniejszy niż wszystko, co widuje się tu na ulicach 🙂 Przez Ciebie zachorowałam na różowy płaszcz…

    1. To prawda, norweska ulica jest raczej smutna… Szczerze mówiąc trochę głupio się czułam, gdy robiliśmy zdjęcia – w każdym przejeżdżającym samochodzie ludzie się na mnie gapili, ciekawa jestem co sobie myśleli 🙂 Cieszę się bardzo, że Ci się podoba i będę wyczekiwać różowego płaszcza w twoim wydaniu! 😀

    2. No to sobie poczekasz 😛 Nie mam niczego różowego, z czego można by płaszcz uszyć i na zakupy budżet się wziął i skończył, więc chyba obejdę się smakiem. Ale może na wiosnę sobie coś w ten deseń sprawię… Bo nie powiem, inspirujące 🙂

    3. Cierpliwa jestem, a do wiosny czas szybko zleci 😉

  3. Świetny płaszcz! Znalazłaś super naszywki, u mnie w mieście same dziecięce, więc nawet nie próbowałam kombinacji z tym trendem. Bardzo podoba mi się kolor i faktura materiału, powiem szczerze, że Twój płaszcz podoba mi się bardziej niż te od Bizuu 🙂

    1. Serio? No to mi teraz posłodziłaś, hehe Dzięki wielkie za te słowa! 🙂 Miałam naprawdę wielkie wątpliwości jak ten płaszcz zostanie odebrany, ale okazało się, że ludzie jednak lubią gdy jest „inaczej”:) Też miałam problem z naszywkami, bo tak jak piszesz, większość dziecięcych, ale udało mi się ostatecznie wybrać odpowiednie, choć mój chłopak uważa, że nie ma to ładu i składu, hehe

    2. A gdzie w końcu te naszywki kupiłaś?

    3. A w końcu to kupiłam je w Stoff&Stil, hehe Połowę na przecenie, bo się okazuje, że to wcale nie jest tanie… :/

  4. Świetny jest ten płaszcz, taki nieszablonowy! :))) Cała Twoja stylizacja jest rewelacyjna, do tego ta kontrastowa ściana robiąca za tło – prawdziwy efekt „WOW” 😀

    1. Dzięki Kinga! 🙂 Może ciężko będzie w to uwierzyć, ale jak tylko narodził się w mojej głowie pomysł na ten płaszcz, od razu wiedziałam, że zdjęcie zostanie wykonane właśnie na tle tej ściany 🙂 Pozdrawiam! 🙂

  5. Wszystko co na czasie i modne natychmiast masz w szafie, jest rewelacyjny i fajnie się prezentuje. Gratulacje !!!

    1. Dzięki Anetko! 🙂 W sumie się zastanawiam, czy nie staję się jakąś niewolnicą trendów, hehe Z drugiej strony tłumaczę to sobie tak, że w końcu ktoś je po te kreuje, aby ktoś inny mógł z tego korzystać, więc dlaczego nie? 😀

  6. Ciekawy, zabawny ciuch! Dobrze mieć w szafie coś tak optymistycznego 🙂

Dodaj komentarz