PIERWSZA ODSŁONA BURGUNDU/FIRST VIEW OF BURGUNDY COLOR

Dzisiaj na blogu gościnnie moja koleżanka z pracy Jolanta, która postanowiła zaufać moim umiejętnościom i powierzyła mi uszycie sukienki:) To pierwszy raz, kiedy uszyłam coś dla osoby spoza mojej rodziny, a jak się coś robi pierwszy raz, to stres jest ogromny. Tak też było w moim przypadku – mnóstwo wątpliwości, czy się spodoba, czy wszystko będzie pasowało, itd. Na szczęście wszystko poszło dobrze, a Jolanta jest zadowolona:D

Zacznijmy od początku, czyli od wyboru wykroju:) Życzeniem Jolanty była sukienka, która: nie jest dopasowana, ma podwyższoną linię talii i rękaw. Wybór padł na sukienkę nr 123 z Burdy 8/2015. Jest to bardzo popularny model wśród czytelniczek Burdy… Co do materiału, to warunek był przede wszystkim taki, aby się nie gniótł. Jolanta postawiła na modny w tym sezonie bordowy kolor i wybrała tkaninę o nazwie bi-stretch. 

20161101_130445

Po uszyciu garnituru zostało mi sporo aksamitu, więc postanowiłyśmy, że lamówki w tej sukience będą uszyte właśnie z tego materiału, tworząc fajny kontrast. W sukience wprowadziłam kilka zmian. Zamek wstawiłam w szwie bocznym (na życzenie Jolanty, gdyż jest matką karmiącą i potrzebuje praktycznych ubrań na każdą okazję), w związku z czym musiałam pogłębić dekolt aby sukienka łatwo wchodziła przez głowę. Ponadto po przymiarce Jolanta stwierdziła, że lepiej się czuje w krótszym rękawie niż oryginalny. To samo tyczyło się długości sukienki – skróciłam ją o 10 cm. 

20161108_122511

Oto efekt końcowy:) Zdjęcia zostały zrobione przez męża Jolanty → https://www.facebook.com/remisfoto/

dsc_6019_f_2048

dsc_6006_f_2048

dsc_6010_f_2048

English

Today on the blog I have a guest, my friend from work Jolanta, who decided to trust my skills and entrusted me sewing dress for her:) This was the first time that I made something for person who is not a member of my family. As you probably know, doing something for the first time is a huge stress. It was for me – a lot of doubts if she is going to like new dress, if everything will fit, etc. Fortunately, it went well and Jolanta is glad:D

Let’s start from the beginning – the choice of a pattern:) Wish of Jolanta was a dress that: it’s not fit, has higher waistline and sleeves. The choice fell on the dress No. 123 from Burda 8/2015. It’s a very popular model… Then we went to buy a fabric suitable to sew this dress. There was one main condition – fabric can’t crease. Jolanta chose a fashionable burgundy color of a fabric called bi-stretch.

I had some navy blue velvet fabric left after sewing suit, so we decided that bands in this dress will be sewn with this material, creating a nice contrast. I made few changes in dress. I put a zip in the side seam (Jolanta is still feeding her baby with breast, so she needs practical clothes for every occasion), so I had to deepen neckline to make a dress easy enter through the head. In addition, after trying on, Jolanta said, she feels better in a shorter sleeves than the original. The same was with the length of dresses – I shortened it by 10 cm.

Pictures were taken by Jolanta’s husband  https://www.facebook.com/remisfoto/

3 Replies to “PIERWSZA ODSŁONA BURGUNDU/FIRST VIEW OF BURGUNDY COLOR”

  1. Sukienka wyszła bardzo ładnie, świetnie wszyłaś rękawy. Twoja koleżanka prezentuje się świetnie w tym kolorze. Czy ta tkanina wymaga podszewki?

    1. Dziękuję:) Rękawy było mi bardzo ciężko wszyć, ale jakoś to wyszło:) Ta tkanina nie wymaga podszewki, jest dość gruba, poza tym to poliester i z podszewką mogłoby być w tej sukience za gorąco.

  2. Bardzo ładna burgundowa sukienka. Świetnie dopasowana do modelki.

Dodaj komentarz