ZIELONA JESIEŃ/GREEN AUTUMN

Długo mnie nie było, wiem, przepraszam, ale jakoś ostatnio nic mi nie idzie, a doba jest o wiele godzin za krótka. Postaram się to jakoś nadrobić:) W tym poście miałam w zasadzie pokazać Wam aksamitny garnitur, ale do tej pory go nie skończyłam, a nie skończyłam dlatego, że w międzyczasie uszyłam sukienkę na imprezę firmową, którą chcę Wam dzisiaj pokazać…

Sukienka miała być pierwotnie kombinezonem, który miał być uszyty z innego materiału, który odpowiednio wcześniej nabyłam (bordowy dżersej z lureksem). Niestety materiał okazał się zbyt cienki na kombinezon. Oczywiście mogłam wszyć podszewkę, ale stwierdziłam, że nie chcę spodni na podszewce. Dlaczego zatem nie uszyłam z tego sukienki? Już miałam wykrajać, gdy do sklepu z materiałami trafiła nowość – cupra (z dodatkiem wiskozy) w kolorze butelkowej zieleni. Nie mogłam się oprzeć i ją kupiłam. Idealny materiał na imprezę. Idealny materiał na sukienkę maksi!:) Co do wykroju, to chciałam kopertowy przód. Wybrałam wykrój, a właściwie tylko jego górną część, nr 115A z Burdy 3/2015. Przód zrobiłam taki sam jak w oryginale (dekolt był za głęboki i go lekko zszyłam), a tył zabudowałam (średnio wyobrażałam sobie odkryte plecy i wyjście na imprezę firmową bez stanika:)). W talii zrobiłam tunel na gumkę, a dół uszyłam z prostokąta i zrobiłam rozcięcie (uwielbiam maksi z rozcięciami!). Efekt mnie bardzo zadowolił, a sukienka jest teraz moim nr jeden wśród ulubionych:D Jedyny mankament to taki, że materiał się troszkę gniecie. Kończyłam ją w pośpiechu na 3 godziny przed wyjściem z domu i okazała się troszkę za długa, przez co skutecznie czyściłam hotelowe podłogi… 🙂

20161027_114324

Sukienkę zestawiłam z torebką w muchy z Zary i szpilkami Venezia (zdjęcia zrobione w 5 minut przy 9 stopniach, brrrr…):

20161029_115912

20161029_115933

20161029_115942

20161029_120032

20161029_115957

English

I wasn’t here long time, I know, I’m sorry, but recently nothing goes as I would like to, and day is to short for me. I will try to make it up somehow:) In this post, I wanted to show you a velvet suit, but so far it’s not finished and it’s not finished because in the meantime I made a dress for a company party, which I want to show you today …

Dress was to be originally jumpsuit, which was to be sewn with another material, which I bought in advance (burgund jersey with lurex). Unfortunately, fabric was too thin to make a jumpsuit. Of course, I could sew a lining, but I didn’t want to have it under jumpsuit. So why didn’t I make a dress from this fabric? I have almost started when in the store with materials was delivery – I felt in love with cupra (with viscose) in bottle green color. I could not resist and bought it. The perfect fabric for the event. The perfect fabric for a maxi dress! 🙂 I chose upper part of pattern No. 115A of Burda 3/2015. Front I made the same as the original and back I’ve changed (I didn’t want to have it opened). In waist I made a tunnel for elastic and bottom I made from rectangle with slit in front (I love maxi dresses with slits!). I’m very pleased with final effect and this dress is now my number one of my favorites: D The only drawback is that the fabric creases a little. I finished dress in a hurry for three hours before leaving the house and it was too long. As a result I was effectively cleaning the hotel floor … 🙂

I wear my dress with Zara handbag and Venezia highheels.

8 Replies to “ZIELONA JESIEŃ/GREEN AUTUMN”

  1. zjawiskowo wyszło i ta za długa długość bardzo mi się podoba. A kolor…. uuuu! cudny, a w zestawieniu z twoimi ognistymi włosami to już w ogóle. Pięknie.

    1. Ja też preferuję dłuższe, ale kilka razy sobie na nią nadepnęłam, a raz nadepnęła mi koleżanka i przyznam, że to trochę niebezpieczne… 😀 Dziękuję za miły komentarz! 🙂

  2. Bardzo elegancka sukienka Ci wyszła 🙂 Faktycznie połączenie zieleni z Twoim kolorem włosów jest genialne 🙂

  3. Przepięknie w niej wyglądasz 🙂

  4. Dzięki dziewczyny!!! :* :*

  5. Wow, pięknie wyglądasz! Ten materiał okazał się zdecydowanie najlepszą opcją 🙂

  6. Piękna, chętnie bym sobie taka uszyła!!

    1. Dzięki i nie pozostaje mi nic innego do powiedzenia jak „Do dzieła!” 🙂

Dodaj komentarz